Wiele razy wspominaÒ?em na moim blogu jak to nasi rodacy narzekajñÖ na Irlandczyk??w. Czñôsto jest to zupeÒ?nie bezpodstawne (np. narzekania na gÒ?upotñô i brak inteligencji Irlandczyk??w - to czemu my jesteÒ?my biednymi emigrantami w Irlandii a nie Irlandczycy w Polsce?), nie wspominajñÖc, Òµe nie na miejscu. Czasem jednak jest jak narzekanie najbardziej zasadne gdyÒµ pewne zachowania i zwyczaje Irlandczyk??w sñÖ zwyczajnie niebezpieczne.
Jednym z najczñôstszych temat??w do narzekaÒ¡ sñÖ irlandzcy kierowcy. Faktycznie Irlandczycy nie naleÒµñÖ do najlepszych kierowc??w na Ò?wiecie, co wiñôcej moÒµna Ò?miaÒ?o powiedzieñá, Òµe jeÒ?li chodzi o technikñô jazdy i bezpieczeÒ¡stwo sñÖ jednymi z gorszych w Europie. Wiele razy sam widziaÒ?em z pozycji chodnika, czy pasaÒµera siedzñÖcego obok kierowcy jak Ò?le prowadzñÖ swoje samochody. Nie oznacza to jednak, Òµe w og??lnym zestawieniu my Polacy jesteÒ?my od nich lepsi. Òömiem twierdziñá, Òµe zar??wno Irlandczycy jak i Polacy naleÒµñÖ do jednych z gorszych w Europie. R??Òµnica pomiñôdzy nami polega gÒ???wnie na braku pewnych pozytywnych cech i nawyk??w, kt??re nie wystñôpujñÖ u jednej nacji podczas gdy u drugiej sñÖ one doÒ?ñá powszechne - to czego brakuje polskim kierowcom moÒµna znaleÒ?ñá u Irlandczyk??w, kt??rym znowu brakuje wiele z tego co majñÖ Polacy. JeÒ?li by zatem niczym dr Frankenstein, stworzyñá nowego czÒ?owieka zszytego z dw??ch poÒ???wek - irlandzkiej i polskiej - powstaÒ?by prawdopodobnie kierowca prawie idealny. Prawie idealny - obydwu nacjom brakuje cierpliwoÒ?ci i spokoju polegajñÖcej na czñôstym zdejmowaniu nogi z gazu.
Irlandzkim kierowcom brakuje przede wszystkim Ò?wiadomoÒ?ci i wyobraÒ?ni. Czasami wydaje siñô Òµe Ò?piñÖ prowadzñÖc swoje samochody. Chyba najgorszym z ich zachowaÒ¡ jest prowadzenie ciñôÒµar??wki, furgonetki czy traktora Ò?rodkiem wijñÖcej sie w licznych zakrñôtach wiejskiej drogi. BiaÒ?a linia ciñÖgÒ?a lub przerywana biegnie wtedy dokÒ?adnie pomiñôdzy koÒ?ami ich pojazdu. Nie trzeba wspominañá jak bardzo jest to niebezpieczne na wijñÖcych siñô jak wñÖÒµ drogach na irlandzkiej wsi, zwÒ?aszcza Òµe wielu Irlandczyk??w (zwÒ?aszcza mÒ?odych) prowadzi nowe i bardzo szybkie samochody (wysoka konsumpcja w Irlandii jest typowa dla spoÒ?eczeÒ¡stwa nowobogackiego, kt??re przez lata cierpiaÒ?o biedñô), czego efektem jest zastraszajñÖco wysoka liczba wypadk??w jak na tak maÒ?y kraj.
KolejnñÖ bardzo zÒ?ñÖ cechñÖ irlandzkich kierowc??w jest niemal caÒ?kowity brak wiedzy kiedy i gdzie naleÒµy uÒµywañá kierunkowskaz??w (czyli tzw. migaczy). Jest to bardzo czñôsto widoczne - lub raczej wÒ?aÒ?nie nie widoczne - na irlandzkich drogach, zwÒ?aszcza na rondach, kt??re sñÖ powszechnym elementem krajobrazu drogowego Irlandii i Wielkiej Brytanii.
Irlandczycy majñÖ teÒµ w zwyczaju parkowañá swoje samochody dokÒ?adnie w miejscu, w kt??rym siñô zatrzymali, co czasami prowadzi do sytuacji wrñôcz absurdalnych. KiedyÒ?, w drodze do pracy z Nenagh do Tullamore, przejeÒµdÒµaliÒ?my przez miasteczko Birr. Na jednym ze skrzyÒµowaÒ¡ jadñÖcy przed nami samoch??d zatrzymaÒ? siñô na Ò?wiatÒ?ach, po czym wysiadÒ?a z niego starsza pani, zamknñôÒ?a drzwi i poszÒ?a do sklepu. Nie przejñôÒ?a siñô tym specjalnie, Òµe zostawiÒ?a samoch??d na Ò?rodku pasa jezdni przy wjeÒ?dzie na skrzyÒµowanie.
Tego typu sytuacje sñÖ doÒ?ñá typowe i zdarzajñÖ siñô naprawdñô czñôsto, jednakÒµe irlandzcy kierowcy majñÖ jednñÖ cechñô, kt??rej pr??Òµno szukañá u 99% polskich kierowc??w. Jest to kultura przyjaznej jazdy. Irlandczycy puszczajñÖ siñô wzajemnie, pozwalajñÖ przejechañá innym samochodom, poza nielicznymi wyjñÖtkami nie pr??bujñÖ udowodniñá kto jest szybszy lub lepszy. Wiele razy stojñÖc w korku byÒ?em Ò?wiadkiem wpuszczania czy przepuszczania samochod??w wyjeÒµdÒµajñÖcych z mniejszych uliczek lub z parking??w. Jako pieszy bardzo sobie ceniñô spos??b w jaki Irlandczycy traktujñÖ ludzi przechodzñÖcych przez jezdniñô. ZdarzyÒ?o mi siñô nie raz zatrzymañá w zamyÒ?leniu na chodniku, by po chwili spostrzec, Òµe ruch na ulicy siñô zatrzymaÒ?, okazywaÒ?o siñô bowiem, Òµe stanñÖÒ?em przy przejÒ?ciu dla pieszych. Irlandzcy kierowcy przepuszczajñÖ bowiem kaÒµdego pieszego, zatrzymujñÖc siñô przed pasami jeÒ?li tylko do przejÒ?cia ktoÒ? siñô zbliÒµa. Kiedy, po mniej lub bardziej dÒ?uÒµszym pobycie w Irlandii wracam do Polski muszñô bardzo uwaÒµañá przechodzñÖc przez przejÒ?cia dla pieszych, gdyÒµ w Irlandii gubiñô nawyk rozglñÖdania siñô na boki (kiedy podchodzñô do przejÒ?cia samochody juÒµ zwykle stojñÖ).
W naszym kraju prawie nikt nie zatrzymuje siñô widzñÖc pieszego zbliÒµajñÖcego siñô do przejÒ?cia, zwykle teÒµ maÒ?o kto zwalnia na tyle bym nie musiaÒ? przyspieszañá kroku na przejÒ?ciu; o zwalnianiu przed przejÒ?ciem dla zasady i na wypadek, Òµe ktoÒ? siñô moÒµe na nim pojawiñá w og??le nie ma mowy w przypadku polskich kierowc??w. BñôdñÖc w Polsce widujñô codziennie wyprzedzajñÖce siñô na przejÒ?ciach samochody. WiñôkszoÒ?ñá polskich kierowc??w traktuje prowadzenie samochodu jak jakieÒ? wyzwanie, rajd, kierowcy sñÖ sobie wrogami i kaÒµdy z nich stara siñô udowodniñá, Òµe to on jest najlepszy, dlatego widuje siñô wyprzedzanie na trzeciego, kosmiczne wrñôcz prñôdkoÒ?ci na wñÖskich i dziurawych drogach. Na wpuszczenie do kolejki lub sznura samochod??w stojñÖcych w korku rzadko kiedy moÒµna liczyñá. Warunki takie i brak kultury jazdy wymuszajñÖ wzmoÒµonñÖ czujnoÒ?ñá, bardzo szybko teÒµ nabierajñÖ doÒ?wiadczenia. DoÒ?wiadczenie i wzmoÒµona czujnoÒ?ñá w ostatecznym rozrachunku nie czyniñÖ z Polak??w lepszych kierowc??w od Irlandczyk??w, kt??rzy nadrabiajñÖ kulturñÖ jazdy.




Dobrze, Òµe sie reaktywowaÒ?eÒ?, masz duÒµo ciekawego do opowiedzenia
Z tym przepuszczaniem innych samochodow - nie zgodze sie. Duzo jezdze i czasem mnie trafia bo stoje za sznurem samochodow tylko dlatego, ze jeden chce skrecic w prawo ale zaden z sasiedniego pasa sie nie zatrzyma zeby go puscic. Ja sie nauczylam wciskac na sile inaczej stoje i stoje i czekam. Gdyby na wiekszych rondach nie bylo swiatel to nie wiem co by sie dzialo.
Dublinia… a gdzie jeÒ?dzisz tym samochodem? JeÒ?li po Dublinie,to nie jest to zbyt reprezentatywne, gdyÒµ caÒ?kiem duÒµy procent kierowc??w na ulicach tego miasta nie jest Irlandczykami a emigrantami, wÒ?r??d kt??rych jest duÒµo Polak??w.
Wszñôdzie gdzie byÒ?em w Irlandii spotkaÒ?em sie z opisywanymi przeze mnie zachowaniami, takÒµe czasami stojñÖc w korkach na wylot??wce z Dublina w kierunku poÒ?udniowym i wschodnim (N7).
Hmmm… Zarzucasz Irlandczykom zÒ?e parkowanie. RzeczywiÒ?cie babcia parkujñÖca przed skrzyÒµowaniem to caÒ?kiem zabawna anegdota, ale gdzie temu do nagminnie zaparkowanych chodnik??w i trawnik??w w Polsce? Dla ruchu koÒ?owego to moÒµe bardziej neutralne, ale chamstwo pozostaje chamstwem, a wbrew opinii niekt??rych pieszy teÒµ czÒ?owiek.
Natomiast co do braku wyobraÒ?ni, to wiñôkszy od tego u Polak??w w Europie widziaÒ?em tylko w BuÒ?garii. W Irlandii nigdy nie byÒ?em, ale nie sñÖdzñô, by mijanie na skrzyÒµowaniu czy “na czwartego” byÒ?y tam aÒµ tak czñôste. Niestety w Polsce to zupeÒ?nie normalny widok.