W pewnym irlandzkim mieÒ?cie istnieje maÒ?a sieñá sklep??w sprzedajñÖcych pewien rodzaj produkt??w spoÒµywczych. W sklepach tych pracujñÖ prawie wyÒ?ñÖcznie sami Polacy. MieszkajñÖ oni w apartamencie znajdujñÖcym siñô nad jednym z nich. Nasi rodacy pracujñÖ po 10 - 11 godzin na dobñô, 6 dni w tygodniu. Niekiedy sñÖ budzeni w nocy i zmuszani do pracy na zapleczu przez kilka godzin. W obydwu przypadkach nie ma mowy o Òµadnych nadgodzinach, a tygodniowa pensja waha siñô w granicach 320 - 340 Euro, jednak wedÒ?ug informacji zawartej w firmowym komputerze i na payslipach (rodzaj cotygodniowego pit-u) wszyscy z nich zarabiajñÖ o wiele wiñôcej. Polscy pracownicy muszñÖ siñô godziñá na taki ukÒ?ad, jeÒ?li chcñÖ dalej pracowañá w jednym z tych sklep??w. PoniewaÒµ wiñôkszoÒ?ñá z nich uwaÒµa, Òµe ich znajomoÒ?ñá angielskiego jest niewystarczajñÖca by walczyñá o swoje prawa oraz boi siñô zostania bez pracy i bez mieszkania, godzñÖ siñô na narzucony im ukÒ?ad. Nad wszystkim czuwa Polka - supervisor, kt??ra w ocenie os??b opowiadajñÖcych tñÖ historiñô - nie naleÒµy do przyjemnych i przyjaznych. OdpowiedÒ? na jakiekolwiek roszczenia ze strony pracownik??w jest zwykle taka sama - “nie podoba Ci siñô, to moÒµesz odejÒ?ñá”. Moi rozm??wcy opowiadajñÖ teÒµ, jak to wÒ?aÒ?ciciel sklep??w, sprzedajñÖcych tylko irlandzkie produkt, kaÒµe im Ò?cierañá pieczñôci kraj??w nieraz tak egzotycznych jak Brazylia.
Rotacja w tych sklepach jest doÒ?ñá spora, gdyÒµ wielu z pracownik??w, nie mogñÖc dÒ?uÒµej znieÒ?ñá jawnego wyzysku,?? prñôdzej czy p??Ò?niej decyduje siñô poszukañá czegoÒ? lepszego. WÒ?aÒ?ciciel sklep??w nie ma problemu ze znalezieniem kolejnych chñôtnych, gdyÒµ - zwÒ?aszcza w wakacje - liczba Polak??w szukajñÖcych pracy w Irlandii jest bardzo duÒµa.?? WÒ?aÒ?ciciel z pewnoÒ?ciñÖ zatrudni tylko Polak??w, wiedzñÖc Òµe nie bñôdñÖ oni walczyñá o swoje prawa, gdyÒµ na ich miejsce bñôdzie miaÒ? dziesiñÖtki chñôtnych.
Opisana przeze mnie sytuacja nie tyczy siñô tylko tych kilku maÒ?ych sklep??w. Wielu z irlandzkich pracodawc??w otwarcie wyzyskuje zagranicznych pracownik??w z kraj??w biedniejszych (w tym i z Polski), faÒ?szujñÖc informacje o zarobkach i godzinach pracy w dokumentacji firmy i na payslipach. Tacy pracodawcy nigdy nie zatrudniñÖ Irlandczyk??w, gdyÒµ wiedzñÖ Òµe ich rodacy od razu upomnieli by siñô o swoje, lub przynajmniej z miejsca rzuciliby takñÖ pracñô, na poÒµegnanie raczñÖc pracodawcñô?? wiñÖzankñÖ przekleÒ¡stw.
Sytuacja, kiedy irlandzcy pracodawcy zatrudniajñÖ gÒ???wnie podatnych na wyzysk Polak??w czy innych obcokrajowc??w, a nie Irlandczyk??w?? moÒµe wzbudziñá negatywne nastroje w stosunku do emigrant??w wÒ?r??d spoÒ?eczeÒ¡stwa irlandzkiego.




Dobra, ale ja tak cynicznie sie zapytam - a dlaczego tam pracuja? Przeciez skoro maja mowione, ze jesli im sie nie podoba to moga odejsc, a nie odchodza, to jednak jest cos w tym, ze zostaja.
Wiesz, powoli przestaje sie litowac nad biednymi, wyzyskiwanymi Polakami.
Jesli ktos jest na tyle durny, by bez znajomosci jezyka szukac pracy w obcym kraju, to ja przepraszam, ale sam sie prosi o klopoty.
I wiesz co - nawet wiecej - uwazam, ze powinni byc wdzieczni swemu pracodawcy, ze ich zechcial. Bez znajomosci jezyka, prawa, zwyczajow…
Kto im broni sie uczyc?
Widocznie nie chca. A jesli nie chca, to dlaczego ja mam sie nimi przejmowac?
Nie podoba im sie? To niech sie zwolnia.
I tyle.
Pzdr
Wiesz… jak czytam Tw??j komentarz, to bardziej by pasowaÒ? do Ciebie nick “sobek”. Mam wraÒµenie Òµe pr??bujñÖc byñá na siÒ?ñô cynicznym nie zauwaÒµasz jednego waÒµnego powodu o kt??rym z resztñÖ napisaÒ?em.
Co do pytania czemu ci pracownicy nie odchodzñÖ, opisaÒ?em powody, co wiñôcej napisaÒ?em wyraÒ?nie, Òµe prñôdzej czy p??Ò?niej odchodzñÖ, taki przedsiñôbiorca znajdzie momentalnie kolejnych Polak??w, kt??rych bñôdzie m??gÒ? wyzyskañá. Polecam czytanie z wiñôkszym zrozumieniem (na przykÒ?ad 2 razy)
Przypadek kt??ry opisaÒ?em nie jest odosobniony.
Zapewniam Ciñô Òµe prñôdzej czy p??Ò?niej zaczniesz siñô przejmowañá, a czemu? Bo wyzysk zaniÒµa standardy, a przedsiñôbiorcy bñôdñÖ zatrudniañá emigrant??w, kt??rych Ò?atwo wyzyskiwañá, a przede wszystkim sñÖ znacznie taÒ¡si od Irlandczyk??w. Irlandczycy na zaniÒµanie standard??w siñô nie zgodzñÖ, a za taki proceder bñôdñÖ obwiniañá Polak??w, w tym i Ciebie, co moÒµe w przyszÒ?oÒ?ci doprowadziñá do wzrostu anty polskich nastroj??w. To rozwiniñôcie ostatniego akapitu mojego wpisu, kt??ry skomentowaÒ?eÒ?.
Poza tym, trochñô bzdury piszesz. 90% Polak??w pracujñÖcych w Irlandii nie zna irlandzkich zwyczaj??w i nie musi ich znañá - sñÖdzñô dalej 90% Polak??w w Irlandii nie zna angielskiego w stopniu komunikatywnym, a jednak przyjeÒµdÒµajñÖ i pracujñÖ.
No ale moÒµe nie musisz siñô tym wszystkim przejmowañá bo siedzisz np. w Polsce
Wydaje mi siñô jednak, Òµe choñá trochñô musisz siñô tym przejmowañá bo narodowoÒ?ci siñô nie wybiera.
no cyniczny77 mam troche racji - w tym, Òµe nikt nikogo nie zmusza do pracy (bo podobno nie zmusza). OczywiÒ?cie fakt takiego wyzysku jest smutny, niemniej najczñôstszñÖ przyczynñÖ kÒ?opot??w jest wÒ?asna nieudolnoÒ?ñá (a coÒ? o tym wiem :P)
Nie ma sie co pierd…, mialem problemy z pracodawca, skonczylo sie tym ze mnie wylali bo bylem “za nieuprzejmy” ( pierwszy raz cos takiego slyszalem w moim zycu ). Poszedlem do sadu pracy, wygralem sprawe, nie ma sie co szczypac i bac, trzeba stawiac na swoim i tyle.
Dokladnie, po prostu Polacy nawet za posrednictwem tlumacza powinni zaczynac zakladac sprawy i tyle.
Krystianie co do Carlow wymieniac takich miejsc jak BB moge na peczki… niestety :/
Parñô spraw:
1. nieznajomoÒ?ñá prawa szkodzi i jasne Òµe nikt go nie zna od pierwszego dnia pobytu w nowym miejscu i kraju ale nikt nie broni aby po jakimÒ? czasie siñô zorientowañá co jest a co nie jest ok. zreszta na zdrowy rozsñÖdek, kaÒµdy ma jakieÒ? doÒ?wiadczenia z poprzednmi pracodawcami, nawet polskimi…
2. Polacy kt??rzy sñÖ wykorzystywani w pracy i sami siñô nie broniñÖ i/lub nie protestujñÖ, sami sobie szkodzñÖ i pozwalajñÖc siñô w taki spos??b traktowañá tworzñÖ wizerunek Polak??w za granicñÖ (nie m??wiñÖcych w obcym jñôzyku, pracujñÖcych za minimalne stawki itd)
3. Nie kaÒµdy musi znañá zwyczaje ale jednak w Irlandii czy w kaÒµdym innym kraju gdzie decydujemy siñô wyjechañá jesteÒ?my goÒ?ñámi i tak powinnyÒ?my siñô zachowywañá co nie znaczy Òµe nie mamy broniñá swoich praw. nie zaszkodziÒ?oby jednak gdyby jeden z drugñÖ poduczyli siñô angielskiego i przestali ignorowañá fakt Òµe jednak Nie przyÒ?ñÖczymy irlandii do polski i tego jzyka trzeba sie bedzie nauczyñá
4. co irytuje mnie w Polakach w irlandii to roszczeniowy stosunek do wsyzstkich wokoÒ?o- my przyjechaliÒ?my tu ciñôÒµko pracowañá to wy nam wszystko uÒ?atwijcie, zaÒ?atwcie itd zamiast brañá spray w swoje rñôce i zajñÖñá siñô samym sobñÖ…
pozdrawiam