Od dÒ?uÒµszego juÒµ czas wÒ?r??d Irlandczyk??w krñÖÒµñÖ historie lub pogÒ?oski o tym, Òµe niekt??rzy Polacy (za takich brani sñÖ w Irlandii prawie wszyscy SÒ?owianie) polujñÖ a nastñôpnie zjadajñÖ Ò?abñôdzie, kt??re (jak w caÒ?ej Europie) licznie zamieszkujñÖ brzegi m??rz i rzek. Ò?abñôdÒ? jest, a raczej byÒ? ptakiem, kt??ry czasem goÒ?ciÒ? jako danie na stoÒ?ach bogaczy, jednak przemiany kulturowe i idñÖce za tym zmiany pewnych tradycji kulinarnych, a co najwaÒµniejsze objñôcie Ò?abñôdzi ochronñÖ odsunñôÒ?y od tych ptak??w zagroÒµenie. W dzisiejszych czasach Ò?abñôdzie sñÖ po prostu piñôknym dodatkiem krajobrazu i wzbudzajñÖ szacunek przez sw??j majestat. Tym bardziej nie byÒ?em jak dotñÖd w stanie uwierzyñá zbytnio w historie o Polakach polujñÖcych na te ptaki w Irlandii. OczywiÒ?cie, przyjmowaÒ?em do Ò?wiadomoÒ?ci, Òµe tego typu przypadki siñô zdarzajñÖ, jednak ciñôÒµko mi byÒ?o wyobraziñá sobie nas jedzñÖcych te piñôkne ptaki. Ò?abñôdzie sñÖ przecieÒµ czñôsto spotykane nad brzegami polskich rzek, jezior i staw??w oraz morza, gdzie podobnie jak w Irlandii cieszñÖ siñô powszechnym szacunkiem. Informacje o Polakach polujñÖcych na Ò?abñôdzie krñÖÒµñÖ jednak wÒ?r??d Irlandczyk??w, pojawiajñÖc siñô czasem w lokalnej prasie.
Wczoraj wieczorem otrzymaÒ?em e-mail od irlandzkiego bloggera z Limerick (prowadzñÖcego bloga BockTheRobber)- czÒ?owieka, kt??ry nigdy nie byÒ? negatywnie nastawiony do emigrant??w, ale kt??ry opisuje wszystko bez znieczulenia. PodesÒ?aÒ? mi link do tekstu na swoim blogu, w kt??rym opisaÒ? to co mu siñô przytrafiÒ?o. SpacerujñÖc nad rzekñÖ natknñÖÒ? siñô na dw??ch mñôÒµczyzn otoczonych przez stado Ò?abñôdzi. Jeden z ptak??w trzymany byÒ? w uÒ?cisku przez jednego z mñôÒµczyzn. Irlandczyk, znajñÖc pogÒ?oski o polowaniu na Ò?abñôdzie, szybko wyciñÖgnñÖÒ? z kieszeni aparat i zaczñÖÒ? robiñá zdjñôcia. WedÒ?ug niego, mñôÒµczyÒ?ni rozmawiali w jednym ze sÒ?owiaÒ¡skich jñôzyk??w. BñôdñÖc Irlandczykiem, ciñôÒµko mu rozr??Òµniñá j. polski od rosyjskiego, ukraiÒ¡skiego czy czeskiego, z pewnoÒ?ciñÖ do worka jñôzyk??w sÒ?owiaÒ¡skich wrzucane sñÖ teÒµ jñôzyki wñôgierski i litewski, stñÖd nie potrafiÒ? powiedzieñá nic wiñôcej, poza tym, Òµe obydwoje byli emigrantami z Europy Wschodniej. Kiedy mñôÒµczyÒ?ni zauwaÒµyli go, wypuÒ?cili Ò?abñôdzia z uÒ?cisku i mruczñÖc coÒ? pod nosem oddalili siñô. Za jego zgodñÖ prezentujñô zrobione zdjñôcie:

Fotografia prezentowana za zgodñÖ autora / Photo reproduced with permission of the author. Oryginalne zdjñôcie dostñôpne jest w artykule: http://bocktherobber.com/2008/02/gotcha
Czy ci mñôÒµczyÒ?ni bawili siñô tylko z Ò?abñôdziami? Dziwna to jednak zabawa kiedy trzyma sie tego wielkiego ptaka oburñÖcz. Nie moÒµna zatem wykluczyñá, Òµe m??j znajomy Irlandczyk przez przypadek natknñÖÒ? siñô wÒ?aÒ?nie na polowanie na oswojone i ufne Ò?abñôdzie (w normalnych warunkach ptaki te potrafiñÖ byñá agresywne). Czy mñôÒµczyÒ?ni na zdjñôciu sñÖ Polakami? Nie wiadomo - z pewnoÒ?ciñÖ nie sñÖ Irlandczykami a w rozmowie posÒ?ugiwali siñô jakimÒ? sÒ?owiaÒ¡skim jñôzykiem - caÒ?kiem prawdopodobne (jesteÒ?my po Anglikach najwiñôkszñÖ grupñÖ narodowoÒ?ciowñÖ na wyspie), Òµe m??wili po polsku. ZestawiajñÖc tñÖ fotografiñô z krñÖÒµñÖcymi w Irlandii pogÒ?oskami o Polakach (czy og??lnie SÒ?owianach) polujñÖcych na Ò?abñôdzie trudno dalej tym pogÒ?oskom zaprzeczañá.
Zastanawia mnie tylko co moÒµe pchañá ludzi do polowania na te wielkie ptaki i dalszego psucia opinii o swojej nacji wÒ?r??d miejscowej ludnoÒ?ci. Byñá moÒµe jest to bieda, brak pracy i brak perspektyw na znalezienie takowej, ewentualnie bardzo chore podejÒ?cie do oszczñôdzania pieniñôdzy zarobionych “u Iroli”. Wszak upolowany Ò?abñôdÒ? nic nie kosztuje, a jest znacznie wiñôkszy od kurczaka.
Ciekawy teÒµ jestem, kiedy Irlandczykom skoÒ¡czy siñô cierpliwoÒ?ñá i Polacy oraz inne nacje z Europy Wschodniej zacznñÖ byñá niemile widziane na Zielonej Wyspie. Z pewnoÒ?ciñÖ podniesie siñô wtedy lament wÒ?r??d irlandzkiej Polonii, ale obecna bierna postawa wobec patologii to niemalÒµe wsp??Ò?uczestniczenie w nich
CaÒ?ñÖ historiñô oraz zdjñôcie (bez retuszu) znajdziecie pod poniÒµszym adresem: http://bocktherobber.com/2008/02/gotcha



