Archive for February, 2008

Czy Polacy w Irlandii jedzñÖ Ò?abñôdzie?

Od dÒ?uÒµszego juÒµ czas wÒ?r??d Irlandczyk??w krñÖÒµñÖ historie lub pogÒ?oski o tym, Òµe niekt??rzy Polacy (za takich brani sñÖ w Irlandii prawie wszyscy SÒ?owianie) polujñÖ a nastñôpnie zjadajñÖ Ò?abñôdzie, kt??re (jak w caÒ?ej Europie) licznie zamieszkujñÖ brzegi m??rz i rzek. Ò?abñôdÒ? jest, a raczej byÒ? ptakiem, kt??ry czasem goÒ?ciÒ? jako danie na stoÒ?ach bogaczy, jednak przemiany kulturowe i idñÖce za tym zmiany pewnych tradycji kulinarnych, a co najwaÒµniejsze objñôcie Ò?abñôdzi ochronñÖ odsunñôÒ?y od tych ptak??w zagroÒµenie. W dzisiejszych czasach Ò?abñôdzie sñÖ po prostu piñôknym dodatkiem krajobrazu i wzbudzajñÖ szacunek przez sw??j majestat. Tym bardziej nie byÒ?em jak dotñÖd w stanie uwierzyñá zbytnio w historie o Polakach polujñÖcych na te ptaki w Irlandii. OczywiÒ?cie, przyjmowaÒ?em do Ò?wiadomoÒ?ci, Òµe tego typu przypadki siñô zdarzajñÖ, jednak ciñôÒµko mi byÒ?o wyobraziñá sobie nas jedzñÖcych te piñôkne ptaki. Ò?abñôdzie sñÖ przecieÒµ czñôsto spotykane nad brzegami polskich rzek, jezior i staw??w oraz morza, gdzie podobnie jak w Irlandii cieszñÖ siñô powszechnym szacunkiem. Informacje o Polakach polujñÖcych na Ò?abñôdzie krñÖÒµñÖ jednak wÒ?r??d Irlandczyk??w, pojawiajñÖc siñô czasem w lokalnej prasie.

Wczoraj wieczorem otrzymaÒ?em e-mail od irlandzkiego bloggera z Limerick (prowadzñÖcego bloga BockTheRobber)- czÒ?owieka, kt??ry nigdy nie byÒ? negatywnie nastawiony do emigrant??w, ale kt??ry opisuje wszystko bez znieczulenia. PodesÒ?aÒ? mi link do tekstu na swoim blogu, w kt??rym opisaÒ? to co mu siñô przytrafiÒ?o. SpacerujñÖc nad rzekñÖ natknñÖÒ? siñô na dw??ch mñôÒµczyzn otoczonych przez stado Ò?abñôdzi. Jeden z ptak??w trzymany byÒ? w uÒ?cisku przez jednego z mñôÒµczyzn. Irlandczyk, znajñÖc pogÒ?oski o polowaniu na Ò?abñôdzie, szybko wyciñÖgnñÖÒ? z kieszeni aparat i zaczñÖÒ? robiñá zdjñôcia. WedÒ?ug niego, mñôÒµczyÒ?ni rozmawiali w jednym ze sÒ?owiaÒ¡skich jñôzyk??w. BñôdñÖc Irlandczykiem, ciñôÒµko mu rozr??Òµniñá j. polski od rosyjskiego, ukraiÒ¡skiego czy czeskiego, z pewnoÒ?ciñÖ do worka jñôzyk??w sÒ?owiaÒ¡skich wrzucane sñÖ teÒµ jñôzyki wñôgierski i litewski, stñÖd nie potrafiÒ? powiedzieñá nic wiñôcej, poza tym, Òµe obydwoje byli emigrantami z Europy Wschodniej. Kiedy mñôÒµczyÒ?ni zauwaÒµyli go, wypuÒ?cili Ò?abñôdzia z uÒ?cisku i mruczñÖc coÒ? pod nosem oddalili siñô. Za jego zgodñÖ prezentujñô zrobione zdjñôcie:

photo: BockThe Robber, bocktherobber.com
Fotografia prezentowana za zgodñÖ autora / Photo reproduced with permission of the author. Oryginalne zdjñôcie dostñôpne jest w artykule: http://bocktherobber.com/2008/02/gotcha

Czy ci mñôÒµczyÒ?ni bawili siñô tylko z Ò?abñôdziami? Dziwna to jednak zabawa kiedy trzyma sie tego wielkiego ptaka oburñÖcz. Nie moÒµna zatem wykluczyñá, Òµe m??j znajomy Irlandczyk przez przypadek natknñÖÒ? siñô wÒ?aÒ?nie na polowanie na oswojone i ufne Ò?abñôdzie (w normalnych warunkach ptaki te potrafiñÖ byñá agresywne). Czy mñôÒµczyÒ?ni na zdjñôciu sñÖ Polakami? Nie wiadomo - z pewnoÒ?ciñÖ nie sñÖ Irlandczykami a w rozmowie posÒ?ugiwali siñô jakimÒ? sÒ?owiaÒ¡skim jñôzykiem - caÒ?kiem prawdopodobne (jesteÒ?my po Anglikach najwiñôkszñÖ grupñÖ narodowoÒ?ciowñÖ na wyspie), Òµe m??wili po polsku. ZestawiajñÖc tñÖ fotografiñô z krñÖÒµñÖcymi w Irlandii pogÒ?oskami o Polakach (czy og??lnie SÒ?owianach) polujñÖcych na Ò?abñôdzie trudno dalej tym pogÒ?oskom zaprzeczañá.

Zastanawia mnie tylko co moÒµe pchañá ludzi do polowania na te wielkie ptaki i dalszego psucia opinii o swojej nacji wÒ?r??d miejscowej ludnoÒ?ci. Byñá moÒµe jest to bieda, brak pracy i brak perspektyw na znalezienie takowej, ewentualnie bardzo chore podejÒ?cie do oszczñôdzania pieniñôdzy zarobionych “u Iroli”. Wszak upolowany Ò?abñôdÒ? nic nie kosztuje, a jest znacznie wiñôkszy od kurczaka.

Ciekawy teÒµ jestem, kiedy Irlandczykom skoÒ¡czy siñô cierpliwoÒ?ñá i Polacy oraz inne nacje z Europy Wschodniej zacznñÖ byñá niemile widziane na Zielonej Wyspie. Z pewnoÒ?ciñÖ podniesie siñô wtedy lament wÒ?r??d irlandzkiej Polonii, ale obecna bierna postawa wobec patologii to niemalÒµe wsp??Ò?uczestniczenie w nich

CaÒ?ñÖ historiñô oraz zdjñôcie (bez retuszu) znajdziecie pod poniÒµszym adresem: http://bocktherobber.com/2008/02/gotcha

Share and Enjoy: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Digg
  • Gwar
  • Wykop

Kierowcy: Polacy kontra Irlandczycy

Wiele razy wspominaÒ?em na moim blogu jak to nasi rodacy narzekajñÖ na Irlandczyk??w. Czñôsto jest to zupeÒ?nie bezpodstawne (np. narzekania na gÒ?upotñô i brak inteligencji Irlandczyk??w - to czemu my jesteÒ?my biednymi emigrantami w Irlandii a nie Irlandczycy w Polsce?), nie wspominajñÖc, Òµe nie na miejscu. Czasem jednak jest jak narzekanie najbardziej zasadne gdyÒµ pewne zachowania i zwyczaje Irlandczyk??w sñÖ zwyczajnie niebezpieczne.

Jednym z najczñôstszych temat??w do narzekaÒ¡ sñÖ irlandzcy kierowcy. Faktycznie Irlandczycy nie naleÒµñÖ do najlepszych kierowc??w na Ò?wiecie, co wiñôcej moÒµna Ò?miaÒ?o powiedzieñá, Òµe jeÒ?li chodzi o technikñô jazdy i bezpieczeÒ¡stwo sñÖ jednymi z gorszych w Europie. Wiele razy sam widziaÒ?em z pozycji chodnika, czy pasaÒµera siedzñÖcego obok kierowcy jak Ò?le prowadzñÖ swoje samochody. Nie oznacza to jednak, Òµe w og??lnym zestawieniu my Polacy jesteÒ?my od nich lepsi. Òömiem twierdziñá, Òµe zar??wno Irlandczycy jak i Polacy naleÒµñÖ do jednych z gorszych w Europie. R??Òµnica pomiñôdzy nami polega gÒ???wnie na braku pewnych pozytywnych cech i nawyk??w, kt??re nie wystñôpujñÖ u jednej nacji podczas gdy u drugiej sñÖ one doÒ?ñá powszechne - to czego brakuje polskim kierowcom moÒµna znaleÒ?ñá u Irlandczyk??w, kt??rym znowu brakuje wiele z tego co majñÖ Polacy. JeÒ?li by zatem niczym dr Frankenstein, stworzyñá nowego czÒ?owieka zszytego z dw??ch poÒ???wek - irlandzkiej i polskiej - powstaÒ?by prawdopodobnie kierowca prawie idealny. Prawie idealny - obydwu nacjom brakuje cierpliwoÒ?ci i spokoju polegajñÖcej na czñôstym zdejmowaniu nogi z gazu.

Irlandzkim kierowcom brakuje przede wszystkim Ò?wiadomoÒ?ci i wyobraÒ?ni. Czasami wydaje siñô Òµe Ò?piñÖ prowadzñÖc swoje samochody. Chyba najgorszym z ich zachowaÒ¡ jest prowadzenie ciñôÒµar??wki, furgonetki czy traktora Ò?rodkiem wijñÖcej sie w licznych zakrñôtach wiejskiej drogi. BiaÒ?a linia ciñÖgÒ?a lub przerywana biegnie wtedy dokÒ?adnie pomiñôdzy koÒ?ami ich pojazdu. Nie trzeba wspominañá jak bardzo jest to niebezpieczne na wijñÖcych siñô jak wñÖÒµ drogach na irlandzkiej wsi, zwÒ?aszcza Òµe wielu Irlandczyk??w (zwÒ?aszcza mÒ?odych) prowadzi nowe i bardzo szybkie samochody (wysoka konsumpcja w Irlandii jest typowa dla spoÒ?eczeÒ¡stwa nowobogackiego, kt??re przez lata cierpiaÒ?o biedñô), czego efektem jest zastraszajñÖco wysoka liczba wypadk??w jak na tak maÒ?y kraj.
KolejnñÖ bardzo zÒ?ñÖ cechñÖ irlandzkich kierowc??w jest niemal caÒ?kowity brak wiedzy kiedy i gdzie naleÒµy uÒµywañá kierunkowskaz??w (czyli tzw. migaczy). Jest to bardzo czñôsto widoczne - lub raczej wÒ?aÒ?nie nie widoczne - na irlandzkich drogach, zwÒ?aszcza na rondach, kt??re sñÖ powszechnym elementem krajobrazu drogowego Irlandii i Wielkiej Brytanii.
Irlandczycy majñÖ teÒµ w zwyczaju parkowañá swoje samochody dokÒ?adnie w miejscu, w kt??rym siñô zatrzymali, co czasami prowadzi do sytuacji wrñôcz absurdalnych. KiedyÒ?, w drodze do pracy z Nenagh do Tullamore, przejeÒµdÒµaliÒ?my przez miasteczko Birr. Na jednym ze skrzyÒµowaÒ¡ jadñÖcy przed nami samoch??d zatrzymaÒ? siñô na Ò?wiatÒ?ach, po czym wysiadÒ?a z niego starsza pani, zamknñôÒ?a drzwi i poszÒ?a do sklepu. Nie przejñôÒ?a siñô tym specjalnie, Òµe zostawiÒ?a samoch??d na Ò?rodku pasa jezdni przy wjeÒ?dzie na skrzyÒµowanie.

Tego typu sytuacje sñÖ doÒ?ñá typowe i zdarzajñÖ siñô naprawdñô czñôsto, jednakÒµe irlandzcy kierowcy majñÖ jednñÖ cechñô, kt??rej pr??Òµno szukañá u 99% polskich kierowc??w. Jest to kultura przyjaznej jazdy. Irlandczycy puszczajñÖ siñô wzajemnie, pozwalajñÖ przejechañá innym samochodom, poza nielicznymi wyjñÖtkami nie pr??bujñÖ udowodniñá kto jest szybszy lub lepszy. Wiele razy stojñÖc w korku byÒ?em Ò?wiadkiem wpuszczania czy przepuszczania samochod??w wyjeÒµdÒµajñÖcych z mniejszych uliczek lub z parking??w. Jako pieszy bardzo sobie ceniñô spos??b w jaki Irlandczycy traktujñÖ ludzi przechodzñÖcych przez jezdniñô. ZdarzyÒ?o mi siñô nie raz zatrzymañá w zamyÒ?leniu na chodniku, by po chwili spostrzec, Òµe ruch na ulicy siñô zatrzymaÒ?, okazywaÒ?o siñô bowiem, Òµe stanñÖÒ?em przy przejÒ?ciu dla pieszych. Irlandzcy kierowcy przepuszczajñÖ bowiem kaÒµdego pieszego, zatrzymujñÖc siñô przed pasami jeÒ?li tylko do przejÒ?cia ktoÒ? siñô zbliÒµa. Kiedy, po mniej lub bardziej dÒ?uÒµszym pobycie w Irlandii wracam do Polski muszñô bardzo uwaÒµañá przechodzñÖc przez przejÒ?cia dla pieszych, gdyÒµ w Irlandii gubiñô nawyk rozglñÖdania siñô na boki (kiedy podchodzñô do przejÒ?cia samochody juÒµ zwykle stojñÖ).

W naszym kraju prawie nikt nie zatrzymuje siñô widzñÖc pieszego zbliÒµajñÖcego siñô do przejÒ?cia, zwykle teÒµ maÒ?o kto zwalnia na tyle bym nie musiaÒ? przyspieszañá kroku na przejÒ?ciu; o zwalnianiu przed przejÒ?ciem dla zasady i na wypadek, Òµe ktoÒ? siñô moÒµe na nim pojawiñá w og??le nie ma mowy w przypadku polskich kierowc??w. BñôdñÖc w Polsce widujñô codziennie wyprzedzajñÖce siñô na przejÒ?ciach samochody. WiñôkszoÒ?ñá polskich kierowc??w traktuje prowadzenie samochodu jak jakieÒ? wyzwanie, rajd, kierowcy sñÖ sobie wrogami i kaÒµdy z nich stara siñô udowodniñá, Òµe to on jest najlepszy, dlatego widuje siñô wyprzedzanie na trzeciego, kosmiczne wrñôcz prñôdkoÒ?ci na wñÖskich i dziurawych drogach. Na wpuszczenie do kolejki lub sznura samochod??w stojñÖcych w korku rzadko kiedy moÒµna liczyñá. Warunki takie i brak kultury jazdy wymuszajñÖ wzmoÒµonñÖ czujnoÒ?ñá, bardzo szybko teÒµ nabierajñÖ doÒ?wiadczenia. DoÒ?wiadczenie i wzmoÒµona czujnoÒ?ñá w ostatecznym rozrachunku nie czyniñÖ z Polak??w lepszych kierowc??w od Irlandczyk??w, kt??rzy nadrabiajñÖ kulturñÖ jazdy.

Share and Enjoy: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Digg
  • Gwar
  • Wykop